Ostatni gwałtowny wzrost aktywności handlowej na rynku Bitcoin Trudno ignorować fundusze ETF. W piątek i poniedziałek łączny wolumen obrotu wzrósł odpowiednio do 9,7 mld USD i 6,7 mld USD, znacznie przekraczając typowe dzienne średnie na poziomie 2-3 mld USD. To wyraźnie wskazuje na okres intensywnej aktywności, napędzanej zmienną sytuacją rynkową, a nie spokojną akumulacją.
ETF-y oparte na Bitcoinie, zwłaszcza w wersji spot, stały się atrakcyjną opcją zarówno dla inwestorów instytucjonalnych, jak i detalicznych, którzy chcą zainwestować w Bitcoina (BTC) bez konieczności natychmiastowego magazynowania. Powstaje jednak pytanie, co napędzało ten ostatni boom. Przyczyną jest połączenie szoków makroekonomicznych, przy czym największy wpływ miały groźby podwyżek ceł importowych ze Stanów Zjednoczonych.
10 października doniesienia o potencjalnych cłach sięgających nawet 60% na chiński import wywołały znaczną niepewność na rynkach światowych, potęgując obawy przed wojnami handlowymi i inflacją. Bitcoin, ryzykowny instrument finansowy i odpowiednik dewaluacji walut fiducjarnych, odnotował gwałtowny spadek w ciągu dnia o prawie 18%, ze 122 600 dolarów do 102 546 dolarów – największy spadek od miesięcy.
Ta zmienność stwarzała okazje, ale także konieczność podjęcia działań. Inwestorzy rzucili się na ETF-y, aby zawierać szybkie transakcje: inwestorzy długoterminowi realizowali zyski, redukując swoje pozycje po letnim wzroście BTC powyżej 125 000 USD, podczas gdy inwestorzy oportunistyczni korzystali ze spadków, licząc na odbicie. Krótkoterminowi spekulanci pogłębili chaos, wykorzystując dźwignię finansową na platformach takich jak kontrakty terminowe CME, co dodatkowo wpłynęło na płynność ETF-ów.
Rezultat? Eksplozja obrotów, ponieważ akcje często się zmieniały. W przeciwieństwie do spokojniejszych okresów, kiedy wolumeny ETF-ów zazwyczaj odzwierciedlają stabilny napływ kapitału, ten ostatni wzrost wydaje się być napędzany bardziej adrenaliną: inwestorzy wykorzystali niskie koszty i regulowaną strukturę produktów takich jak IBIT (ze współczynnikiem kosztów 0,25%) jako łatwy punkt wejścia w zmienność Bitcoina.
Niemniej jednak, gwałtowny wzrost wolumenu obrotów w ciągu ostatnich dwóch dni handlowych wyraźnie różni się od napływu netto. Dane Farside pokazują, że 10 października odpływ netto wyniósł jedynie -5,7 mln USD, podczas gdy wolumen osiągnął 9,67 mld USD. Aktywność netto i wolumeny również pozostały na niskim poziomie 13 października, z wolumenem na poziomie 6,67 mld USD.
Uderzająca różnica jest tu kluczowa: wolumen obrotu mierzy całkowitą aktywność (liczbę akcji, które zostały sprzedane), często zawyżoną przez wahania cen, podczas gdy napływ netto mierzy rzeczywisty przyrost kapitału po wszelkich wypłatach. W okresach dużej zmienności ten pierwszy często rośnie w reakcji inwestorów, podczas gdy drugi może wzrosnąć tylko wtedy, gdy nastroje inwestorów staną się trwale pozytywne.
Ten trend nie jest nowy, ale nabrał rozpędu od czasu wprowadzenia ETF-ów. Podczas hossy w marcu 2025 roku wolumeny i napływy netto były zsynchronizowane, z dniami o wartości 15-20 miliardów dolarów, napędzanymi wielokrotnymi alokacjami z funduszy emerytalnych. Jednak strach przed cłami przypomina kryzys makroekonomiczny z 2022 roku, kiedy wolumeny BTC wzrosły pięciokrotnie bez zysków netto.
W porównaniu z poniedziałkiem, 13 października, kiedy burza ucichła, a BTC odrobiło straty do 115 250 dolarów (wzrost o 2,3%), wolumeny spadły, co wskazuje na pewien stopień zmęczenia. IBIT pozostał największym uczestnikiem z wolumenem na poziomie 4,72 miliarda dolarów, ale zadyszka w handlu uspokoiła się, gdy rynki oswoiły się z sytuacją.
W tym momencie, 13 października, odpływy faktycznie wzrosły do 326,4 mln dolarów. Sytuacja się unormowała i zapanowała ostrożność. Bitcoin nieznacznie odrobił straty do 115 250 dolarów, co pozwoliło niektórym inwestorom na wypłatę zysków. W weekend likwidacja kryptowalut przekroczyła 20 miliardów dolarów, podsycając obawy przed wojnami handlowymi i inflacją. Instytucje ograniczyły ryzyko, wycofując środki tuż przed pojawieniem się bardziej niepewnych wiadomości, chociaż wolumen obrotu spadł z powrotem do 6,7 miliarda dolarów. To pokazuje, że początkowy chaos mógł zamaskować zrównoważone przepływy; późniejszy spokój daje sprzedającym przewagę.
W nadchodzących tygodniach trwająca debata na temat taryf może doprowadzić do utrzymujących się wysokich wolumenów, wywierając presję na cenę Bitcoina, która obecnie oscyluje w pobliżu ostatnio omawianego poziomu 111 000 USD. Jeśli wojna handlowa się zaostrzy, spodziewamy się większej liczby transakcji „ucieczki ku zmienności”, co mogłoby zwiększyć potencjał obrotu ETF-ami do standardowego wolumenu 10 miliardów USD. Jednak bez odpowiednich napływów ponad 750 milionów USD dziennie, trwałe odbicie cen może nadal zależeć od szerszej poprawy sytuacji makroekonomicznej.
Dlaczego wolumen obrotu funduszami ETF opartymi na Bitcoinie rośnie tak szybko?
Wzrost wolumenu obrotu wynika głównie z niepokojów makroekonomicznych, takich jak doniesienia o podwyższeniu taryf importowych ze Stanów Zjednoczonych i związana z tym zmienność rynku, co zmusza inwestorów do dokonywania szybkich transakcji.
Co to oznacza dla inwestorów?
Dla inwestorów ta zmienność stwarza zarówno szanse, jak i zagrożenia. Kluczowe jest monitorowanie dynamiki między wolumenem obrotu a napływem kapitału netto, ponieważ wysokie wolumeny obrotu nie zawsze oznaczają solidny napływ kapitału.
Jak wygląda przyszłość funduszy ETF opartych na Bitcoinie?
Przyszłość zależy od rozwoju sytuacji makroekonomicznej. Utrzymujące się napięcia handlowe mogą prowadzić do znacznej aktywności handlowej, ale zrównoważony wzrost cen zależy od dodatnich wpływów netto.