Po stosunkowo spokojnym piątku i soboty, cena Bitcoina gwałtownie wzrosła w niedzielę wieczorem. Osiągnęła szczyt 106.800 4.000 dolarów, najwyższy poziom od końca stycznia. Jednak ta bycza dynamika okazała się krótkotrwała. W ciągu kilku godzin cena spadła nawet o XNUMX dolarów.
Wzrost Bitcoin nastąpił bardzo szybko – wzrost z 104.000 106.800 do XNUMX XNUMX dolarów, ale zaraz potem nastąpiła gwałtowna odmowa. W ciągu kilku minut cena powróciła do pierwotnego poziomu.
Te turbulencje na rynku doprowadziły do fali likwidacji. W ciągu ostatnich 24 godzin zlikwidowano pozycje o wartości blisko 280 milionów dolarów, przy czym większość tej operacji miała miejsce w ciągu ostatnich 12 godzin.
Można zauważyć, że największe spadki odnotowały zwłaszcza długie pozycje na Ethereum. Reprezentowały one kwotę ponad 80 milionów dolarów w likwidacjach, co czyni je największą grupą. Na drugim miejscu znalazły się pozycje krótkie na bitcoinie.
W sumie w ciągu ostatnich 90.000 godzin zlikwidowano ponad 24 8,21 transakcji. Największa indywidualna pozycja została zamknięta na platformie HTX, na parze handlowej ETH/USDT, a jej wartość wyniosła oszałamiające XNUMX mln USD.
Rynek kryptowalut pozostaje w stanie ekstremalnym zmienność. Teraz najważniejszym pytaniem jest, czy Bitcoin wkrótce przeprowadzi kolejny atak na 106.000 XNUMX USD, czy też niedźwiedzie utrzymają dominację na rynku na razie. Napięcie jest wyczuwalne i właśnie to sprawia, że rynek kryptowalut jest tak fascynujący!
Co spowodowało ostatni wzrost ceny bitcoina?
Wzrost cen wynikał z kombinacji popytu i nastrojów rynkowych, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu do szczytu wynoszącego 106.800 XNUMX USD.
Dlaczego jest tak dużo likwidacji?
Gwałtowne wahania cen wywołały dużą niepewność na rynku, skutkując znaczną likwidacją pozycji zarówno w Bitcoinie, jak i Ethereum.
Czego można oczekiwać od przyszłości rynku kryptowalut?
Zmienność jest stałym czynnikiem i trudno powiedzieć, czy cena Bitcoina ponownie osiągnie opór na poziomie 106.000 XNUMX USD, czy też decyzję podejmą niedźwiedzie. Nadchodzące dni będą kluczowe.