W listopadzie 2024 r. belgijski banki oferował niższą średnią stopę procentową na kontach oszczędnościowych, mianowicie 1,03 procent, w porównaniu do większości innych krajów euro. Tak twierdzi Eric Dor, profesor w IÉSEG School of Management.
Zauważa, że istnieje znacząca różnica w porównaniu z pobliskimi krajami, takimi jak Luksemburg (2,89 proc.), Frankrijk (2,56 proc.) i w mniejszym stopniu Holandia (1,45 proc.). „Ta różnica jest na niekorzyść oszczędzających w Belgii” – mówi Dor.
Ekspert finansowy Paul D'Hoore odpowiada na 20 pytań czytelników dotyczących kwestii finansowych: „To powinno pozostać bezpieczną inwestycją w 2025 roku”
Według profesora odzwierciedla to strategię belgijskich banków, które wykorzystują pasywnych oszczędzających, „którzy zostawiają swoje pieniądze na regulowanych kontach oszczędnościowych, nie reagując na bardzo niskie stopy procentowe”, i konkurują wyłącznie depozytami terminowymi, aby przyciągnąć dynamicznych oszczędzających, którzy szukają dobrych zysków.
„Średnia stopa procentowa, jaką belgijskie banki otrzymały w listopadzie od nowych kredytów konsumenckich (6,72 proc.), była niższa od stopy procentowej w Niemczech (8,07 proc.), Włoszech (8,45 proc.) i Hiszpanii (6,88 proc.), ale wyższa od stopy procentowej we Francji (6,46 proc.) i Luksemburgu (4,54 proc.)” – dodaje Éric Dor.